Zamiast urlopu - 2 mln litów


Sala posiedzeń Sejmu RL, fot. wilnoteka.lt
Cztery lata pracy bez urlopu – takim niezwykłym zaangażowaniem i zamiłowaniem do swego fachu mogą pochwalić się niektórzy pomocnicy posłów na Sejm Republiki Litewskiej.
W każdej sejmowej frakcji panuje tendencja „oszczędzania” na urlopach, zwłaszcza wśród pomocników i doradców posłów. Najbardziej "zapracowanym" pracownikiem w parlamencie jest doradca posła Aleksandrasa Sacharukasa Leslavas Hejbovičius, który od 2009 r. nie wykorzystał 124 dni urlopu.

Również pomocnicy Sauliusa Bucevičiusa, Mildy Petrauskienė, Valentinasa Mazuronisa, Valerijusa Simulikasa, Kęstasa Komskisa, Jurgisa Razma, Almantasa Petkusa, Laimontasa Diniusa, Valdemarasa Valkiūnasa zamiast odpoczynku wybierają pracę. Na swoim koncie mają 50-80 dni zaoszczędzonego urlopu.

Wiceprzewodnicząca Sejmu RL Virginija Baltraitienė zauważyła, że doradcy posłów chociaż nie biorą urlopów, to w sejmowych korytarzach rzadko udaje się ich spotkać. V. Baltraitienė podejrzewa, że posłowie i pracownicy ich biur poselskich specjalnie nie ujawniają planów wakacyjnych, ponieważ rekompensata za niewykorzystane urlopy może sięgać średnio 4-5 tys. litów, w niektórych przypadkach nawet do 10 tys. litów.

Szacuje się, że łączna rekompensata za niewykorzystane urlopy może sięgać nawet 2 mln litów.

Tendencja „oszczędzania” urlopów jest zauważalna na wszystkich szczeblach politycznych. Z trzech najważniejszych osób w kraju latem oficjalnie urlop zapowiada tylko premier Andrius Kubilius. Przewodnicząca Sejmu RL Irena Degutienė ma zaplanowane prace do połowy lipca, resztę lata spędzi z rodziną. Natomiast prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė na urlop się w ogóle nie wybiera.

Na podstawie: lrytas.lt