Wołodymyr Zełenski: nie da się okupować naszych głów


Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński, fot. president.gov.ua
„Rozmowy ze stroną rosyjską, mające doprowadzić do zakończenia wojny, muszą się zacząć od przerwania ognia” – powiedział w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas podczas konferencji prasowej dla mediów zagranicznych. Jak ocenił, zaangażowanie Zachodu w proces negocjacyjny jest niewystarczające.
 
  

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński podczas konferencji prasowej powiedział, że Rosja odchodzi od języka ultimatum, ale ciągle toczy się dialog techniczny co do "szczegółów agendy" pomiędzy stroną ukraińską i rosyjską.

Wołodymyr Zełenski jest przekonany, że "okupacja Ukrainy nie jest możliwa, nie da się okupować naszych głów". Okupacja, jak powiedział, może być tymczasowa, ale nie na zawsze.

Przywódca Ukrainy twierdzi, że zaangażowanie w proces negocjacyjny zachodnich partnerów jest obecnie niedostateczne. Według Zełeńskiego, jako gwaranci bezpieczeństwa w ewentualnych ustaleniach dotyczących zakończenia wojny powinny wystąpić inne kraje.

Zdaniem ukraińskiego prezydenta, zamiast tzw. Spotkań technicznych potrzebne potrzebne są "rozmowy liderów", a miejscem takiego spotkania mogłaby być Jerozolima.

Prezydent Zełenski relacje z Polską ocenił jako „szczególne” i że kilka razy dziennie rozmawia telefonicznie z prezydentem Polski Andrzejem Dudą.

Działania Rosji Zełeński nazwał terroryzmem. Wskazał, że wojna dla Ukrainy jest walką o przetrwanie narodu, tożsamości i wartości. Według ukraińskiego prezydenta, od początku rosyjskiej inwazji zginęło około 1 tys. 300 ukraińskich żołnierzy.  

Według informacji podawanych przez ukraiński sztab generalny w czasie inwazji na ten kraj zginęło już ponad 12 tys. Rosjan, a około 500-600 trafiło do niewoli.
 
Na podstawie: pap.pl, interia.pl