Wakacje na Wileńszczyźnie inaczej


Od 13 lat w posiadłości hrabiego Jelińskiego Margarita Czekolis organizuje dla dzieci i młodzieży obozy artystyczne ?Lato z gliną i nie tylko?. Uczestnicy obozu - mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy latem przyjeżdżają do dziadków - gromadzą się razem, by bawić się i uczyć różnych metod wyrabiania z gliny, wycinania z papieru, tworzenia ze słomy.
Margarita Czekolis zdobyła wiedzę w Polsce, w Węgorzewie, na warsztatach ceramicznych. Teraz chce ją przekazać wileńskiej młodzieży. Zajęcia w pałacu Jelińskich w Glinciszkach rozpoczęły się w 1996 roku, później zostały przeniesione do Ośrodka Kultury w Podbrzeziu. Od 2007 roku znów powrócono do Glinciszek.

Zajęcia są bezpłatne, udział w nich mogą brać wszyscy chętni. Margarita Czekolis na zakup tworzyw otrzymuje 200 litów z Wydziału Kultury Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego. "Nie są to drogie materiały, najlepszy papier to bibuła, z której można wiele zrobić, kilogram gliny kosztuje zaś 2 lity" - tłumaczy. Większość potrzebnych materiałów dzieci znajdują jednak same: malują znalezione na drodze kamienie, tworzą ze słomy pozbieranej na polu. "Robić można coś z niczego, trzeba tylko mieć chęci" - mówi Czekolis.

Na warsztatach artystycznych Margarita Czekolis stara się przekazać dzieciom wiedzę o przeszłości narodu. "Staram się wraz pracą artystyczną podać historię, ożywiam dawne rzemiosło. Dzieci lepią z gliny naczynia, z jakich korzystano w V wieku p.n.e. Wzory pochodzą głównie z Internetu, książek historycznych. Staram się podawać wiedzę zgodnie z chronologią, według epok" - opowiada. Dzieci lubią pleść ze słomy, wyplatać kapelusze, zabawki na choinkę. Dla dzieci na obozie Margarita Czekolis po raz pierwszy podaje ABC lepienia z gliny.

Hasło tegorocznego obozu to "Ogień i cień". Dzieci lepią głównie lampiony. W tym roku bardzo popularne są również jeże i skarbonki. Po zakończeniu każdego obozu organizowana jest wystawa prac, rozdawane są dyplomy i wyróżnienia.

Taki obóz to nie tylko zajęcia artystyczne. Na porannych spotkaniach dzieci rozmawiają, często o tym, co się komu śniło. W ten sposób są wprowadzane do zajęć. "Dusza dziecka jest jeszcze jak glina, można z niej z łatwością lepić" - mówi Czekolis. Orgnizatorka wymyśla też różne zabawy integracyjne uczące zaufania, człowieczeństwa. Jedna z takich zabaw to przejście nad przepaścią i pomoc koledze, żeby do niej nie wpadł. "To nie są komputery czy telefony, tutaj dzieci uczą się poznawać się nawzajem, wyrażają siebie, dyskutują, a to wszystko jest niezwykle istotne" - mówi.

Obóz artystyczny trwa w tym roku od 7 do 25 lipca. Przebywa na nim 25 osób. To głównie dzieci i młodzież w wieku 10-17 lat, ale są też studenci i jedna emerytka. Przyjeżdżają również goście, którzy chcą zwiedzić pałacyk Jelińskiego. Dotarły już grupy nie tylko z okolicznych szkół, także z Ostródy, Wrocławia, a nawet z Niemiec.