W prognozach ekspertów ostrożny optymizm


Fot. wilnoteka.lt
Analitycy - i litewscy, i światowi - prognozują umiarkowany wzrost gospodarki Litwy w bieżącym roku. Co prawda, podawane przez nich liczby nieco się różnią.
Wzrost gospodarczy Litwy, który w roku 2012 sięgał 3,3 procent, w roku bieżącym wyniesie zaledwie 2,5 proc., a w roku 2014 znowu wzrośnie do 3,5 proc. - takie prognozy ogłosili w środę analitycy Banku Światowego. Specjaliści przewidują, że deficyt rachunku bieżącego Litwy wyniesie 3,4 proc. PKB (w ubiegłym roku były to 3 proc.).

Tymczasem analitycy banku Swedbank, którzy również w środę ogłosili prognozy, przewidują wzrost gospodarki Litwy o 4 proc. Taki sam wzrost ekonomiści Swedbanku prognozuoją na rok 2014.

Z obserwacji ekspertów Swedbanku wynika, że w roku 2012 wzrost konsumpcji na Litwie wyniósł 4 proc., podczas gdy fundusz zarobkowy zwiększył się zaledwie o 1,5 proc. "Mieszkańcy czują się bardziej pewnie, coraz mniejszą część dochodów przeznaczają na oszczędności" -  tłumaczył starszy analityk banku Swedbank Nerijus Mačiulis.

Prognozy dotyczące innych dziedzin w wersji analityków Swedbanku również są dość optymistyczne. Przewidują oni wzrost wynagrodzeń (zaledwie o 1,6 proc.) i zmniejszenie bezrobocia (aż o 11,5 proc.). "W przeciwieństwie do innych krajów Unii Europejskiej na Litwie wciąż tworzone są nowe miejsca pracy" - mówi N. Mačiulis.

Według specjalisty w sferze zatrudnienia młodzieży również nie jest tragicznie. "Uszy mi więdną, gdy słyszę słowa polityków o tym, że co czwarty młody człoweik nie ma pracy. Dwie trzecie młodych ludzi studiuje, chyba nie chcemy, by rzucili naukę i szukali pracy. Bezrobocie młodzieży wynosi jedynie 6,5 proc. Pytanie brzmi, dlaczego połowa tych młodych bezrobotnych nie ma żadnego wykształcenia, a druga połowa ma nikomu niepotrzebne dyplomy" - rozważał N. Mačiulis.

Ekonomiści dostrzegają także pozytywne tendencje w sferze emigracji: mimo że w roku 2012 z Litwy wyjechało 40 tys. mieszkańców, to 20 tys. wróciło do kraju. Zgodnie z prognozami w Swedbanku w roku 2013 liczba emigrantów może wynieść zaledwie około 15 tys., czyli po raz pierwszy zbliżyć się do najniższych wskaźników z roku 2003.

Na podstawie: BNS