W czwartek wideokonferencja ministrów zdrowia UE ws. szczepionki AstraZeneki


Fot. pixabay
Portugalska prezydencja w Radzie UE organizuje w czwartek, 8 marca, pilną wideokonferencję ministrów zdrowia Unii Europejskiej w sprawie ostatnich informacji Europejskiej Agencji Leków dotyczących szczepionki firmy AstraZeneca przeciw Covid-19.






„Oczekujemy, że ogłoszenie (EMA) będzie miało bezpośredni i natychmiastowy wpływ nie tylko na krajowe plany szczepień, lecz także na zaufanie naszych obywateli do szczepionek przeciw Covid-19. Harmonizacja na szczeblu UE będzie miała zasadnicze znaczenie dla powstrzymania szerzenia się dezinformacji” – napisano w liście do krajów UE.

Spotkanie zorganizowano, by kraje mogły podzielić się stanowiskami w sprawie podawania szczepionki firmy AstraZeneca i „osiągnąć porozumienie co do jej miejsca w wysiłkach na rzecz szczepień w Unii Europejskiej”.

Na spotkanie zaproszona została także Europejska Agencja Leków (EMA).

Wcześniej w środę poinformowała ona, że zakrzepy krwi są bardzo rzadkim skutkiem ubocznym podania preparatu brytyjsko-szwedzkiego koncernu.

„Jak dotąd większość zgłoszonych przypadków wystąpiła u kobiet w wieku poniżej 60 lat w ciągu dwóch tygodni po szczepieniu. Na podstawie dostępnych obecnie dowodów nie potwierdzono konkretnych czynników ryzyka” – przekazała Agencja.

EMA podkreśliła jednocześnie, że korzyści ze stosowania szczepionki firmy AstraZeneca w zapobieganiu Covid-19 przewyższają ryzyko działań niepożądanych.

Szefowa EMA Emer Cooke przekonywała, że preparat jest skuteczny, bo zapobiega Covid-19, a także hospitalizacji i śmierci z powodu tej choroby.

„Covid-19 to bardzo poważna choroba, która charakteryzuje się wysokim stopniem hospitalizacji i śmiertelności. (...) Ta szczepionka udowodniła swą wysoką efektywność, zapobiegając ciężkiemu przebiegowi choroby i ratując życie. Szczepienia są niezwykle ważne w walce z koronawirusem i musimy użyć dostępnych szczepionek, by chroniły nas przed jego dewastującymi skutkami. (...) Ryzyko śmierci z powodu Covid-19 jest dużo wyższe niż ryzyko śmiertelności z powodu efektów ubocznych” – powiedziała Cooke.

Na podstawie: PAP