Sieci handlowe nie zgadzają się na wolne od pracy niedziele


Fot. wilnoteka.lt
Litwa wzorem Polski, Niemiec i innych państw europejskich zamierza wprowadzić zakaz handlu w niedzielę. Podczas wiosennej sesji sejmu w pierwszym czytaniu przyjęte zostały stosowne poprawki do Kodeksu Pracy. Ostateczne głosowanie planowane jest podczas jesiennej sesji parlamentu, a tymczasem Ministerstwo Opieki Społecznej i Pracy zorganizowało dyskusję na ten temat ze związkami zawodowymi i handlowcami.



Zgodnie ze zgłoszonym przez posła Remigijusa Žemaitaitisa (partia „Porządek i Sprawiedliwość”) projektem, od 1 stycznia 2019 r. sklepy byłyby nieczynne w każdą ostatnią niedzielę miesiąca oraz w święta. W Kodeksie Pracy wymienionych jest 13 świątecznych dni, są to m.in. wigilia Bożego Narodzenia, Boże Narodzenie, Nowy Rok, Wielkanoc, Święto Niepodległości Litwy, Dzień Odrodzenia Niepodległości Litwy, Dzień Matki, Dzień Ojca, Zielna i in.

Inicjatorzy wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę nie ukrywają, że wzorowali się na Polsce, gdzie podobne ograniczenia zostały wprowadzone od marca 2018 r. Jak podkreślają, chodzi o to, aby pracownicy sektora handlowego – a jest to spora, bo licząca około 61 tys. osób grupa zawodowa – mieli możliwość spędzenia czasu z rodziną i uczestniczenia w obchodach ważnych świąt państwowych. Ponadto pod uwagę zostały wzięte sygnały ze strony pracowników o tym, że nie zawsze byli oni odpowiednio wynagradzani za pracę w dni świąteczne.

Poniedziałkowa dyskusja w Ministerstwie Opieki Społecznej i Pracy na temat zakazu handlu odbywała się za zamkniętymi drzwiami.  

Handlowcy i związkowcy wstępnie uzgodnili, że duże sklepy mogłyby być nieczynne dwa dni w roku – w Boże Narodzenie i Wielkanoc. „W sprawie zakazu pracy w Boże Narodzenie i Wielkanoc mamy zgodę przedstawicieli wszystkich sieci handlowych, które proponują związkom zawodowym podpisanie w tej sprawie porozumienia zespołowego” – po poniedziałkowej dyskusji powiedział minister opieki społecznej i pracy Linas Kukuraitis. Szczegóły wspomnianej umowy mają być uzgodnione w przyszłym miesiącu.

Jednocześnie minister zaznaczył, że na razie nie są prowadzone dyskusje w sprawie zakazu pracy w niedziele: „Niedziele są na razie kwestią otwartą. Ministerstwo opowiada się za tym, żeby wszystko się odbyło w drodze dialogu społecznego, zachęcamy, żeby zacząć od minimum i stopniowo zwiększać liczbę dni wolnych od pracy za koszt innych świąt i niedziel”. Zakaz handlu miałby obowiązywać duże sieci handlowe. 

Prezes Litewskiego Zrzeszenia Firm Handlowych Laurynas Vilimas potwierdził, że handlowcy zgadzają się na dwa wolne od handlu dni w roku, ale rozszerzenia listy takich dni nie chcą. Opowiadają się też za tym, żeby zakaz obowiązywał wszystkie placówki sprzedaży detalicznej, nie tylko sklepy należące do dużych sieci.

Z kolei przedstawiciele związków zawodowych chcieliby, żeby sklepy były nieczynne we wszystkie dni świąteczne i jedną niedzielę w miesiącu. „Porozumienie w sprawie dwóch dni wolnych nabiera jakichś kształtów, ale nas to nie cieszy. My byśmy chcieli, żeby były to wszystkie święta i przynajmniej jedna niedziela w miesiącu” – stanowisko związkowców przedstawił przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Branży Usług Aleksandras Posochovas.

Na podstawie: BNS, lrt.lt