Romas Jakubauskas: Post zrównuje nas wszystkich i uczy wrażliwości


Meczet w Niemieżu, fot. wilnoteka.lt/Bartosz Frątczak
Muzułmanie rozpoczęli właśnie swój coroczny post - ramadan. Na Litwie czerwcowe dni są bardzo długie, dlatego tegoroczny post jest wyjątkowo wymagający dla tutejszych wyznawców islamu. O tym, co oznacza post dla muzułmanów, a także o religijności litewskich Tatarów, z muftim litewskich muzułmanów Romasem Jakubauskasem rozmawia Ilona Lewandowska.
Ilona Lewandowska, wilnoteka.lt: Tatarzy rozpoczęli właśnie obchody corocznego postu. Co ramadan oznacza do muzułmanów?

Romas Jakubauskas*: Post nie jest zarezerwowany dla muzułmanów. Znany jest chyba we wszystkich religiach, a na pewno w religiach monoteistycznych.

Ścisły post w ramadanie jest jednym z pięciu filarów islamu, obok wyznania wiary, modlitwy, jałmużny i pielgrzymki. Obowiązuje od wschodu do zachodu słońca i oznacza powstrzymywanie się m.in. od jedzenia, picia, rozmaitych rozrywek, palenia tytoniu, współżycia małżeńskiego.

Litewscy muzułmanie są w wyjątkowo trudnej sytuacji, ponieważ na północy Europy dzień trwa teraz bardzo długo.

Tak, ale tylko w tym roku. Post przypada zawsze na dziewiąty miesiąc roku muzułmańskiego, opartego na fazach księżyca. Jest on krótszy o jedenaście dni od roku tradycyjnego, określanego czasem obiegu Ziemi wokół Słońca, dlatego termin rozpoczęcia postu, jak i innych uroczystości i świąt islamskich ciągle się przesuwa.

Cały cykl trwa około 35 lat, więc Tatarzy na Litwie w ciągu całego życia zdążą zwykle przeżyć post w najdłuższe i w najkrótsze dni.

Kto jest zobowiązany do postu?

Każdy muzułmanin, który jest w stanie go zrozumieć. Post nie stanowi nakazu bezwzględnego: zwolnione są z niego dzieci, osoby stare i ciężko chore. Podróżujący, chorzy czy np. kobiety w ciąży mogą post przełożyć na inny okres.

Jaki jest religijny wymiar tego wydarzenia?

Post jest ściśle powiązany z kolejną zasadą islamu, czyli jałmużną. Nie wszyscy jesteśmy jednakowo obdarowani przez Boga. Ktoś jest np. chory albo bardzo biedny.

Post zrównuje nas wszystkich. Niezależnie od tego, czy jesteśmy biedni czy bogaci, nic nie jemy i nie pijemy. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć człowieka, który na co dzień nie ma co jeść, i łatwiej jest się nam podzielić.

Ramadan zwraca szczególną uwagę na aspekt duchowy, dobroczynność, wybaczanie bliźnim, wyciszanie się w modlitwie.

Do jakich modlitw zobowiązani są muzułmanie w czasie ramadanu?

Codziennie wieczorem, po zachodzie słońca, spotykamy się na modlitwie. W tym roku jest to nieco trudniejsze ze względu na późną porę - modlitwy rozpoczynają się dopiero po godzinie 23.

Ramadan jest bardzo głęboko zakorzeniony w naszej tradycji, dlatego w ciągu całego miesiąca ludzie bardzo chętnie gromadzą się w meczetach.

Na Litwie modlitwy odbywają się we wszystkich meczetach: w Niemieżu, w Sorok Tatarach, Kownie, Rejżach (lit. Raižiai), a także w Centrum Muzułmańskim w Wilnie i w Kłajpedzie, w pokoju modlitewnym.

Tatarzy byli przez wieki odizolowani od świata muzułmańskiego. Jaki wpływ miało to na kształtowanie się ich religijności?

Tatarzy nie mieli kontaktu ze światem muzułmańskim, ale byli bardzo wierni swojej tradycji religijnej. Dzisiaj, kiedy możemy podróżować i mamy kontakt z wyznawcami islamu z różnych krajów widać wyraźnie, że nie zatraciliśmy istoty naszej wiary.

To, co najbardziej zaszkodziło religijności Tatarów na Litwie, to 50 lat prześladowań religii w Związku Sowieckim. Bardzo osłabły wtedy praktyki religijne, a skutki dostrzegalne są także dziś.

Podobnie jak wielu Tatarów, mówi Pan bardzo dobrze po polsku. Jak to się dzieje, że związki z polską kulturą są nadal zauważalne w środowisku tatarskim?

Ja pochodzę z Kowna, a język polski znam dzięki polskiej telewizji, którą kiedyś można było na Litwie odbierać. Rzeczywiście wielu Tatarów mówi nadal po polsku, nie tylko na Wileńszczyźnie, ale także w Olicie (lit. Alytus).

Cóż, wiele stuleci wspólnej historii zrobiło swoje. Wiele rodzin tatarskich wyjechało także po wojnie w ramach repatriacji. Moi krewni mieszkają w Białymstoku, Gdańsku i Częstochowie. To sprzyja podtrzymywaniu relacji.

Romas Jakubauskas*-  Mufti Stowarzyszenia Litewskich Muzułmanów