Reakcja Białorusi na amerykańskie czołgi na Litwie


Fot. kam.lt
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka polecił sekretarzowi Rady Bezpieczeństwa i ministrowi obrony przygotować plan działań w zakresie reagowania na działania związane z rozmieszczeniem na Litwie amerykańskich żołnierzy i broni pancernej. O poleceniu, które otrzymał od prezydenta, poinformował sekretarz Rady Bezpieczeństwa Stanisłau Zaś.




Stanisłau Zaś w
raz z ministrem obrony jest odpowiedzialny za przygotowanie w najbliższym czasie i przedstawienie prezydentowi „planu działań w zakresie adekwatnego reagowania na działania, związane z rozmieszczeniem na Litwie, w bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Białorusią, sprzętu pancernego i amerykańskiego kontyngentu wojskowego”.

Zaś powiedział, że oddziały amerykańskiej dywizji pancernej, które mają przez kilka miesięcy stacjonować na Litwie, już rozpoczęły dyslokację na poligonie w Podbrodziu, 15 km od granicy białoruskiej.

To jeden z największych poligonów na terytorium Litwy. Do tej pory nie było w tym kraju amerykańskich wojsk. Teraz się pojawiły. Przede wszystkim oddziały czołgów” – powiedział Zaś.

W poniedziałek na Litwę przybyło 8 czołgów Abrams i 21 wozów bojowych piechoty Bradley, a kolejne kilkadziesiąt maszyn jest w drodze. 500-osobowy amerykański batalion ma stacjonować na Litwie do wiosny 2020 r.

Sekretarz białoruskiej Rady Bezpieczeństwa ocenił, że na tle „rosnącego napięcia w regionie i w świecie” działania Litwy są dodatkowym czynnikiem napięć. To samo, wskazał, dotyczy planowanych na przyszły rok ćwiczeń NATO Defender Europe, które mają odbywać się na terenie 10 krajów Europy, w tym w Polsce, na Litwie i na Łotwie. W czasie manewrów ćwiczony ma być m.in. przerzut amerykańskich żołnierzy do Europy.

Zaś ocenił, że będą się one odbywać na tle niepokojących tendencji w polityce międzynarodowej – powrotu do polityki militaryzacji i wyścigu zbrojeń, napięć między centrami siły.

Na podstawie: PAP, BiełTA