Polscy piloci wracają na Litwę w ramach Baltic Air Policing


Fot. lodz.tvp.pl
Żołnierzy, którzy będą nadzorować przestrzeń powietrzną nad państwami bałtyckimi, pożegnano uroczyście we wtorek, 27 września, w Łasku (Łódzkie). Na misję na Litwę w ramach operacji NATO z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku wyleci ponad 100 żołnierzy i cztery myśliwce F-16. Dyżur bojowy polskich żołnierzy rozpocznie się 1 października i potrwa pół roku.




„W tym dniu życzę wam, abyśmy po zakończonej misji mogli witać was zdrowych na polskiej ziemi, z poczuciem dobrze wypełnionych zadań. Życzę, aby waszym rodzinom czas rozłąki minął jak najszybciej. Dziś przed odjazdem wydaję wam rozkaz: szczęśliwego powrotu do domu!” – powiedział podczas uroczystego apelu dowódca 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku płk pilot Piotr Ostrouch.

Jak podkreślił, jest przekonany, że w ręce dowódcy Polskiego Kontyngentu Wojskowego Orlik 11 ppłk pil. Michała Krasa oddaje dobrze wyszkolony i przygotowany zespół, który będzie wzorowo wykonywał swoje zadania.

Reprezentujący Dowódcę Generalnego Rodzaju Sił Zbrojnych gen. bryg. pil. Ireneusz Nowak życzył uczestnikom udanej misji. „Jestem pewny, że wysyłamy mądrych, doświadczonych, profesjonalnych żołnierzy, którzy już nie raz sprawdzili się w działaniach operacyjnych i są przygotowani na wszelkie wyzwania. Zbieramy dziś owoce wielu lat ciężkiego szkolenia, które przechodziliśmy też w Łasku, dlatego nie mam obaw, w jakiej jakości – a wiem, że najwyższej – spełnicie swój obowiązek” – podkreślił.

Na misję Baltic Air Policing (BAP) w ramach operacji NATO wyjedzie do 150 żołnierzy i pracowników wojska. Główny trzon kontyngentu stanowią żołnierze z 32 BLT w Łasku, wspierani przez 31 BLT w Poznaniu. To przede wszystkim piloci, których zadaniem będzie nadzorowanie przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii. Z bazy w Łasku na Islandię polecą też cztery samoloty F-16 wraz z uzbrojeniem i sprzętem.

„Naszym głównym zadaniem będzie zachowanie nienaruszalności przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich, które nie mają zdolności do pełnienia dyżuru bojowego i strzeżenia swoich powietrznych granic. W bazie w Szawle na Litwie zawiążemy nową w pełni działającą jednostkę wojskową i będziemy gotowi do startu 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu” – wyjaśnił dowódca PKW Orlik 11.

Dyżur bojowy polskich żołnierzy rozpocznie się 1 października i potrwa pół roku.

Jak przyznał ppłk Kras, ze względu na trwającą wojnę na Ukrainie, czas misji jest szczególny. „Czasy są wyjątkowe, ale miejmy nadzieję, że dla nas nie będzie to wyjątkowa misja. Dlatego że w myśl zasady: trenuj w sposób, w jaki będziesz walczył, jesteśmy gotowi do pełnienia takich zadań w czasie pokoju i w czasie niespokojnym również. Dla nas poza sytuacją geopolityczną niewiele się zmienia” – zaznaczył.

Oprócz Polaków w tym samym czasie na Litwie pracowały też siły powietrzne Węgier, które również mają pełnić dyżur bojowy. PKW Orlik 11 przejmie zadania od sił zbrojnych Czech. Od 1 grudnia do końca marca przyszłego roku polscy żołnierze będą liderem misji.

Misja Baltic Air Policing w ramach wojskowego nadzoru przestrzeni powietrznej państw bałtyckich jest prowadzona w oparciu o rotacyjny system dyżurów pełnionych przez kolejne państwa sojusznicze. Państwa NATO wysyłają wojska i myśliwce do ochrony bałtyckiej przestrzeni powietrznej od marca 2004 roku, kiedy Litwa, Łotwa i Estonia zostały członkami NATO. Od tego czasu 14 krajów partnerskich jest zaangażowanych w misję NATO Air Policing w krajach bałtyckich.

Na podstawie: PAP