Papież: rozważana jest moja podróż do Kijowa


Papież Franciszek, facebook.com/vaticannews.lt
Papież Franciszek powiedział, że jego podróż do Kijowa jest obecnie rozważana. Pytany o to, czy przyjmie zaproszenie Ukrainy, odpowiedział, że "ta propozycja leży na stole". Papież przyleciał w sobotę na Maltę, rozpoczynając dwudniową wizytę na wyspie na Morzu Śródziemnym.
 
 



Na pokładzie lecącego z Rzymu na Maltę samolotu, papież powiedział dziennikarzom, że rozważana jest jego podróż do stolicy Ukrainy, dokąd wcześniej został zaproszony. Do złożenia wizyty już po najeździe Rosji na Ukrainę papieża zaprosili prezydent kraju Wołodymyr Zełenski oraz mer Kijowa Witalij Kliczko.
 
W swoim pierwszym przemówieniu na Malcie skierowanym do władz kraju, Franciszek ostrzegł, że istnieje ryzyko "rozszerzonej zimnej wojny". Apelował także o wspólną reakcję na kryzys uchodźczy z powodu wojny na, jak mówił, "umęczonej Ukrainie". 
 
„Myśleliśmy, że inwazje na inne kraje, brutalne walki na ulicach i groźby atomowe to ponure wspomnienia z odległej przeszłości. Ale lodowaty wicher wojny, który przynosi tylko śmierć, zniszczenie i nienawiść, runął gwałtownie na życie wielu i dni wszystkich” - zaznaczył Franciszek.
 
Papież podkreślił, że "w obliczu "infantylnej i destrukcyjnej agresywności, która nam zagraża, wobec ryzyka rozszerzonej zimnej wojny, która może zdusić życie całych narodów i pokoleń, potrzebna jest ludzka miara". Bo ten infantylizm, przyznał, "niestety nie zniknął".
 
Franciszek zwrócił uwagę na to, że rozszerzenie kryzysu migracyjnego, także w konsekwencji wojny na Ukrainie, „wymaga szerokich i wspólnych odpowiedzi". Przestrzegał przed postrzeganiem migrantów jako zagrożenia i budową murów.
 
Na podstawie: interia.pl, PAP, niedziela.pl