Opozycja rejonu wileńskiego twierdzi, że władze lokalne dyskryminują Litwinów


Fot. ELTA/Dainius Labutis
Problemy oświaty w rejonie wileńskim są szczególnie dotkliwe – brakuje przedszkoli, szkół oraz warunków do nauki języka państwowego – twierdzą opozycyjni radni Samorządu Rejonu Wileńskiego. Ich zdaniem z powodu dyskryminacji litewskie rodziny z rejonu zmuszone są do zadeklarowania swojego miejsca zamieszkania w Wilnie, co skutkuje zmniejszeniem finansowania dla rejonu. Radni zarzucają władzom rejonu także niegospodarność w zarządzaniu finansami publicznymi.

Zdaniem przewodniczącego centroprawicowej frakcji Gediminasa Kazėnasa na ignorowanie wymienionych problemów wpływa ospałość członków AWPL–AChR, którzy tworzą większość samorządowej rady.

„Niedawno mieliśmy do czynienia z wybuchem skandali w rejonie wileńskim. Chcemy zwrócić uwagę, że wszystko to tak czy inaczej kręci się wokół AWPL-ZChR, która określa siebie jako najbardziej uczciwą, transparentną siłę polityczną, nie uwikłaną w żadne korupcyjne skandale i kierującą się chrześcijańskimi wartościami” – podczas środowej konferencji prasowej mówił G. Kazėnas.

Zdaniem innego radnego Jonasa Vasiliauskasa do rejonu przenosi się coraz więcej wileńskich rodzin, ale ich apele dotyczące potrzeby powstawania przedszkoli i szkół są ignorowane. Według polityka największe zapotrzebowanie na placówki nauki języka litewskiego występują w Rzeszy, Rostynianach i Ciechanowiszkach.

„Zgodnie z Ustawą o oświacie samorząd musi zapewnić optymalną sieć przedszkoli i szkół, ale, niestety, jak pokazuje nasze doświadczenie, tak się nie dzieje Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE – stwierdził J. Vasiliauskas.

Radny Artūras Želnys powiedział, że problem dałoby się rozwiązać poprzez zorganizowanie w placówkach edukacyjnych grup, w których nauczany byłby język litewski.

Opozycja twierdzi, że przygotowała 19 konkretnych propozycji, ale wszystkie zostały odrzucone.

Politycy mówili także, że litewskie rodziny, które chcą posyłać swoje dzieci do litewskich szkół i przedszkoli, muszą w tym celu deklarować swoje miejsce zamieszkania w Wilnie. W ich opinii te problemy są przejawem bezpośredniej dyskryminacji na tle narodowościowym.

„Samorząd, gdyby tylko chciał, mógłby od razu zapewnić 500–600 miejsc w przedszkolach. Rodzice robią to po prostu – deklarują swoje miejsce zamieszkania w mieście, od początku ucząc dzieci kłamać, że mieszkają w mieście, choć tak naprawdę ich dom jest w rejonie. Po zadeklarowaniu porozumiewają się z samorządem Wilna odnośnie przedszkola” – twierdzi J. Vasiliauskas.

Z zarzutami radnych nie zgadza się mer rejonu wileńskiego Maria Rekść. „Samorząd Rejonu Wileńskiego stara się nie tylko zapewnić mieszkańcom dostęp do edukacji przedszkolnej, lecz także zagwarantować jej jakość i efektywność” – podkreśliła w oficjalnym komunikacie opublikowanym przez samorząd.

Mer zapowiedziała, że samorząd przygotowuje obecnie projekty utworzenia po 100 miejsc w przedszkolach w Rzeszy i Pogirach. „Bierzemy wszystko pod uwagę, ale nie możemy zrobić wszystkiego w ciągu pięciu minut. Przygotowujemy się, planujemy utworzyć i budujemy. Zbudowaliśmy najwięcej przedszkoli na Litwie, w tym dla litewskich grup. Ponieważ przyjeżdża mieszkać u nas coraz więcej ludzi, jest trudniej. Ale mamy nawet kilka projektów: 100 miejsc w Pogirach i 100 w Rzeszy” – powiedziała M. Rekść.

Jak poinformował samorząd, ogółem w roku szkolnym 2019–2020 w rejonie wileńskim skompletowano 118 grup przedszkolnych (z czego 42 proc. ma zajęcia w języku litewskim, 56 proc. – w jęz. polskim i 2 proc. – w jęz. rosyjskim) oraz 61 grup przygotowawczych (w tym 41 proc. w jęz. litewskim, 56 proc. w jęz. polskim i 3 proc. w jęz. rosyjskim). Łącznie uczy się w nich 2 858 dzieci.

W rejonie wileńskim mieszka także premier, który przyznał, że nie słyszał o dyskryminacji Litwinów w placówkach oświatowych rejonu. „Przynajmniej nie widziałem ani nie zauważyłem takiej dyskryminacji. Jeśli ktoś zna jakieś fakty, są instytucje, rozwiązania. Opozycja, zdaje się, mająca swoich przedstawicieli na poziomie legislacyjnym, powinna poruszać te problemy i je rozwiązywać, gdy je widzi” – skomentował w rozmowie z dziennikarzami Saulius Skvernelis.

Na podstawie: BNS, ELTA, vrsa.lt