Litewski premier i rząd - mniej, choć wciąż popularni


Algirdas Butkevičius, fot. wilnoteka.lt
Notowania litewskiego premiera i rządu nieco spadły, nieco wzrosła natomiast popularność partii socjaldemokratycznej - wynika z badań opinii publicznej przeprowadzonych w kwietniu przez Litewski Instytut Badania Opinii Społecznej "Spinter tyrimai" na zlecenie portalu delfi.lt
Według badań Spinter tyrimai Algirdas Butkevičius nadal pozostaje politykiem, którego respondenci najchętniej widzą na stanowisku premiera. Taką opinię wyraziło 34,1 procent badanych. W marcu takich osób było więcej, bo 38,2 proc. 

Drugim w kolejce na stanowisko premiera jest w opinii badanych szef Partii Pracy Wiktor Uspaskich, na stanowisku szefa rządu widziałoby go 7,9 proc. respondentów. Zdaniem 5 proc. badanych najlepszym premierem byłby lider opozycji, konserwatysta i były premier Andrius Kubilius.

Działalność rządu w miarę pozytywnie ocenia 41,2 proc. respondentów, negatywnie - 39,2 proc. W marcu te notowania były lepsze dla rządu, wówczas 46,6 proc. respondentów oceniało go pozytywnie, 35,5 proc. negatywnie.

Z badań wynika, że socjaldemokraci utrzymują pozycje lidera w rankingu popularności litewskich partii. Gdyby w kwietniu odbywały się wybory do Sejmu RL, na partię socjaldemokratyczną głosowałoby 28,6 proc. respondentów. To o 3 proc. więcej niż w poprzednim miesiącu. Dalej plasuje się Partia Pracy z poparciem 10,1 proc., ugrupowanie Związek Ojczyzny - Litewscy Chrześcijańscy Demokraci uzyskało w badaniach poparcie 8,6 proc., partia Porządek i Sprawiedliwość - poparcie 6,8 proc. Ostatnią partią, której udałoby się przekroczyć 5-procentowy próg wyborczy, jest Związek Liberałów, głosy chciałoby oddać 6,4 proc. badanych.

Ostatnie badania pokazują, że preferencje wyborców się nie zmieniły. W takim samym szeregu powyższe partie uplasowały się w październikowych wyborach parlamentarnych. Co prawda, progu wyborczego nie przekroczył wówczas Związek Liberałów. W obecnych badaniach Spinter tyrimai poza progiem wyborczym jest Akcja Wyborcza Polaków na Litwie. W tym jednak kontekście litewskie badania nigdy nie były wiarygodne. Również w przedwyborczych sondażach AWPL wypadał słabo, zbierał zaledwie do 2,5-3 proc. głosów, a ostatecznie przekroczył próg wyborczy. To efekt błędnej metody badawczej. Litewskie spółki wybierają swoich respondentów drogą losową na całej Litwie, tymczasem AWPL największą liczbę głosów zbiera na Wileńszczyźnie, gdzie większość stanowią Polacy, a polska partia cieszy się ogromnym poparciem. Ten aspekt nie jest jednak uwzględniany w litewskich badaniach opinii publicznej.

Litewski Instytut Badania Opinii Społecznej "Spinter tyrimai" przeprowadził badania na zlecenie portalu informacyjnego delfi.lt na reprezentatywnej grupie respondentów w dniach od 16 do 26 kwietnia bieżącego roku.

Na podstawie: BNS, delfi.lt, inf.wł.