Lektury pod choinkę


Fot. pixabay.com
Książka zawsze jest dobrym pomysłem na świąteczny prezent. Spośród bardzo bogatej oferty polskich wydawnictw wybraliśmy kilka, naszym zdaniem, najciekawszych pozycji, które polecamy Czytelnikom na świąteczny czas.






Jeremi Przybora pisał, że piosenka jest dobra na wszystko. My, parafrazując jego słowa, napiszemy, że to książka jest dobra na wszystko. Na drogę za śliską, na stopę za niską itd. W okresie przedświątecznym wydawnictwa jak zawsze obrodziły nowościami. Przyjrzeliśmy się im uważnie, by polecić te, które wydały nam się z różnych względów najciekawsze.


Fot. Materiały prasowe

Antyk na nasze czasy

„Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy”. Książka Marka Węcowskiego to absolutny hit wydawnictwa „Iskry”. Zbiera znakomite recenzje i równie świetnie się sprzedaje. Ta książka powstała z przekonania, że razem ze starożytnymi Grekami możemy lepiej zrozumieć nasz świat, bo to z ich cywilizacji wyrosła nasza. W niezwykle prosty i przystępny sposób przedstawia nam to, z czego zwykle, na co dzień, nie zdajemy sobie sprawy. Dowodzi, jak wielki wpływ na ukształtowanie się naszej cywilizacji mieli starożytni Grecy: od słownictwa przez zachowania i normy społeczne po systemy funkcjonowania państw. Na kolejnych stronach przyglądamy się z bliska greckiej kulturze, religii, teatrowi, rozrywkom, a także wojnom, polityce, demokracji. Od Homera do Aleksandra Wielkiego. Poznajemy sposoby radzenia sobie Greków z kryzysami i… uczymy się na ich błędach. Lektura pasjonująca, a dla kogoś, kto planuje wyprawę do Aten czy urlop w Grecji – absolutnie obowiązkowa.


Fot. Materiały prasowe

Przesiedleńcy

Książka Wydawnictwa Literackiego „Przesiedleńcy. Wielka epopeja Polaków, 1944–1946” to pozycja niezwykle ważna, a już szczególnie dla Wileńszczyzny. Prof. Grzegorz Hryciuk, historyk związany z Uniwersytetem Wrocławskim, wykonał monumentalną pracę. Na ponad 600 stronach analizuje i przywraca debacie publicznej tak obrosły uproszczeniami i mitami wątek. Autor podjął się zadania pionierskiego, bo – co może zaskakiwać – przymusowe wysiedlenia Polaków ze Wschodu na Ziemie Odzyskane u schyłku II wojny światowej nie doczekały się dotąd popularnej monografii.

„Przesiedleńcy” to poruszająca epopeja o ponad 800 tys. naszych przodków wysiedlonych z południowo-wschodnich ziem II Rzeczypospolitej. To opowieść o bezpowrotnie utraconym świecie i ciągnącej się tygodniami podróży przez Polskę – zbudowana z faktów historycznych i osobistych wspomnień wysiedlonych. To również opowieść o mozolnie wznoszonych na niemieckich ruinach fundamentach polskiego uniwersum.

Tereny Ziem Odzyskanych zamieszkuje dziś ponad 4,5 mln przesiedleńców z Kresów i ich potomków. Książka wrocławskiego historyka przywraca pamięć o ich epopei, zapomnianej w wirze wielkiej historii.


Fot. Materiały prasowe

Napoleon

Tę kontrowersyjną postać na pisarski warsztat brali już różni autorzy. Cesarz jednak wciąż intryguje, inspiruje, zastanawia. W końcu jakkolwiek patrzeć, Napoleon był człowiekiem, przez którego świat zatrząsł się w posadach. Angielski pisarz Andrew Roberts, członek Izby Lordów Wielkiej Brytanii, wykonał tytaniczną pracę, żeby przybliżyć nam jego sylwetkę i znaleźć odpowiedź na pytanie, kim tak naprawdę był. Nieustraszonym generałem czy zwykłym szaleńcem? Biografia jest monumentalna i jedyna w swoim rodzaju. „Gigantyczna, bogata w szczegóły, głęboka, błyskotliwa, ludzka” – napisał o niej Dan Jones. Z kolei Simon Sebag Montefiore uznał, że to „triumf literacki na miarę Napoleona. Książka pędzi jak szarżująca kawaleria”. Z obydwoma opiniami nie sposób się nie zgodzić. Polską edycję książki przygotowało wydawnictwo Znak.


Fot. Materiały prasowe

Żuan Don

Także nakładem Znaku ukazała się biografia zgoła innej postaci, przywołanej już na wstępie naszych zapowiedzi – Jeremiego Przybory, poety i tekściarza, który wraz z Jerzym Wasowskim tworzył niezapomniany Kabaret Starszych Panów. Maria Wilczek-Krupa, nie licząc czasu, wytrwale, przez blisko pięć lat (!) dokumentowała świat Starszego Pana. Czytała, badała, rozmawiała, podawała w wątpliwość. W końcu ujawniła prawdziwą historię Przybory, przesyconą miłością, poezją i atmosferą XX-wiecznej Warszawy. Wielowymiarową i trudną. Owianą tajemnicami i zawierającą szczegóły, o których nie wiedział nawet on sam.

Przybora wychował się w nietypowej rodzinie. W latach 30. był guwernerem rosyjskiego hrabiego, w czasie wojny prowadził sklep, a w czasie Powstania Warszawskiego był głosem Polskiego Radia. Choć jego radiowa kariera rozpoczęła się przez przypadek, całe życie był związany właśnie z nim. Przedwojenny dżentelmen, przystojny i szarmancki, uroczy i kochliwy. Jego sercem rządziły kobiety, a niekwestionowaną królową była Agnieszka Osiecka. Prawdziwą miłość i szczęście znalazł jednak dopiero w trzecim małżeństwie, z Alicją Wirth.

„»Żuan Don« to nakreślony z niespotykanym rozmachem barwny, wielowymiarowy i nieoczywisty portret jednego z najciekawszych artystów powojennej Polski” – napisał o książce Michał Rusinek.



Fot. Materiały prasowe

Ptaki krzyczą nieustannie

To też biografia, ale zdecydowanie inna od dwóch poprzednich. „Ptaki krzyczą nieustannie” to niezwykle ważna książka Beaty Dżon-Ozimek i Michała Olszewskiego, badających życiorys Günthera Niethammera, a wraz nim – polskich więźniów i niemieckich naukowców. Ukazuje losy bohaterów, konformistów i zbrodniarzy. Wrażliwy, wykształcony, uważny Günther Niethammer od dziecka interesuje się ptakami. Żyje w dostatku, kocha przyrodę i polowania. Skoncentrowany na swojej karierze szybko awansuje do elity niemieckich naukowców. Po dojściu nazistów do władzy nie protestuje, ale dołącza do długiego szeregu naukowców, którzy świetnie układają się z hitlerowcami. Zgłasza się do NSDAP, po wybuchu wojny chce służyć w armii. Trafia jednak jako wartownik do KL Auschwitz. Mimo że mógłby być bezcennym świadkiem, po wojnie milczy jak grób. Jak to możliwe, że wrażliwy intelektualista nie dostrzega tragedii dziejącej się za drutami obozu? Co sprawia, że można prowadzić obserwacje ptaków z Zagładą za plecami? Dlaczego po wojnie nie powie na ten temat ani słowa?

Książka, która ukazała się w wydawnictwie Czarne, to również historyczne śledztwo w sprawie nauki, która idzie na służbę morderców.


Fot. Materiały prasowe

Duchy domu

Również Czarne wydało książkę „Duchy domu. Czerniowce w żydowskiej pamięci”. Jej autorzy, Marianne Hirsch i Leo Spitzer, wraz z pochodzącymi z Czerniowców rodzicami Marianne wybrali się w 1998 r. w podróż do korzeni, w głąb rodzinnej przeszłości. Była to pierwsza z wielu wypraw autorów i początek swoistego dialogu między przeszłością a teraźniejszością. Starając się odtworzyć prawdziwą, często dramatyczną historię tego miasta, opisali równocześnie fenomen pamięci – prywatnej i zbiorowej, rodzinnej i kulturowej, zaskakujący, gorzki splot nostalgii i traumy.

Czerniowce były niegdyś prawdziwie kosmopolitycznym, tętniącym życiem miastem, zamieszkanym przez Żydów, Polaków, Niemców, Rusinów i Rumunów. Usytuowane na granicy imperiów, przechodziło z rąk do rąk. Jego złota epoka przypadła na czasy panowania Habsburgów, kres wielokulturowej historii położyła II wojna światowa. Dziś Czerniowce znajdują się w Ukrainie i choć są tylko bladym cieniem swojej dawnej świetności, ich wyidealizowana wersja żyje we wspomnieniach rozproszonych po świecie dawnych mieszkańców i ich dzieci.


Fot. Materiały prasowe

Betonowy umysł

„Betonowy umysł” Andrzeja Brzezieckiego to książka o tych, którzy chcieli rządzić Polską silną ręką. „Beton” – tak o nich mówiono. Ortodoksi, zamordyści, twarde jądro PZPR. Wśród polskich komunistów zawsze byli ludzie, dla których nawet Gomułka był liberałem i sługusem kapitalistów. Byli antysemitami, nie cierpieli inteligentów i wyrażali ostentacyjną wrogość wobec elit. Twardogłowi skupiali w swoich rękach służby specjalne, często też media. To oni rozpętali antyżydowską kampanię w marcu 1968 r. i zawsze opowiadali się za rozwiązaniami siłowymi. Znakomicie wyczuwali nastroje społeczne i potrafili nimi zręcznie manipulować. A jednak… nigdy nie zdołali przejąć w komunistycznej Polsce pełni władzy. Moskwa na nich nie postawiła, choć chętnie się nimi posługiwała. Dlaczego?

Brzeziecki dokładnie analizuje tę nieustanną rozgrywkę o władzę między „liberałami” a „dogmatykami”. Prowadzi nas przez zakulisową historię Polski, wciągając w pełne intryg zmagania partyjnych frakcji, wnika też w umysły komunistycznych zamordystów – pokazuje ich sposób myślenia i postrzegania najważniejszych momentów w historii Polski lat 1944–1989. W wolnej Polsce nie zniknęły tęsknoty za władzą silnej ręki. „Betonowy umysł” pomaga zrozumieć te inklinacje. Bo choć od dawna nie ma już PZPR, to mechanizmy władzy i polityki są wieczne. Książka ukazała się w Wydawnictwie Literackim.


Fot. Materiały prasowe

Ja to ktoś inny

Wspomnienia wieloletniego dyrektora Teatru Polskiego Radia Janusza Kukuły, autorstwa Tomasza Lerskiego, które ukazały się nakładem Czytelnika, to kolejna pozycja o kulisach świata artystycznego. Janusz Kukuła to w Polskim Radiu postać słynna i bez mała owiana legendą. Od lat 70. XX w. był w nim reżyserem, a od 1992 r. prawie nieprzerwanie kieruje radiowym „teatrem wyobraźni”. Jest autorem adaptacji dzieł literackich dla radia oraz reżyserem ponad 1500 słuchowisk radiowych. 

W książce „Janusz Kukuła. Ja to ktoś inny” dyrektor wspomina swoją drogę życiową, towarzyszące mu od młodości zafascynowanie literaturą piękną, a szczególnie poezją, ale najwięcej miejsca poświęca swej działalności w Polskim Radiu. Opowiada o współpracy z plejadą wybitnych aktorów oraz z innymi współtwórcami słuchowisk radiowych – autorami, reżyserami, kompozytorami, dźwiękowcami. Ukazuje pracę Teatru Polskiego Radia i dzieli się z czytelnikami swoimi opiniami na temat teraźniejszości i przyszłości tej wyjątkowej sceny. Wspomina też okoliczności powstania festiwalu „Dwa Teatry”, powołania nagrody Wielkiego Splendora dla wybitnych twórców radia oraz utworzenia Muzeum Teatru Polskiego Radia w Baranowie Sandomierskim. Publikację wzbogaca ponad sto fotografii pochodzących z prywatnych zbiorów dyrektora Janusza Kukuły, a także z Narodowego Archiwum Cyfrowego i agencji fotograficznych.


Fot. Materiały prasowe

Nadzieja nie umiera

Na koniec naszej prezentacji coś dla ducha. Idealne rozważania na czas kończącego się Adwentu, święta, ale i prawdziwe wskazówki na co dzień. Książka „Nadzieja nie umiera nigdy” z niepublikowanymi wcześniej tekstami nieżyjącego już ks. Piotra Pawlukiewicza. Kapłana, który swoimi słowami kruszył lody i trafiał prosto w serca, także takie, w których zagościło zwątpienie. Nie bał się łamać schematów, a teologiczne zawiłości objaśniał z właściwym sobie humorem.

W wydanym przez Znak zbiorze ks. Pawlukiewicz pokazuje, jak odnaleźć nadzieję, uczy wiary i poszukiwania sensu – zawsze i mimo wszystko. A także zachęca do uwierzenia w to, że pokładanie nadziei w Bogu nigdy nie zawodzi. Książka zawiera m.in. teksty: o Zmartwychwstaniu, wydarzeniu zbawczym, dzięki któremu możemy w ogóle mieć nadzieję na dostąpienie nieba; o spowiedzi dającej nadzieję na powrót w ramiona Ojca; o Dawcy Nadziei – Duchu Świętym; czy wreszcie o doświadczeniu kryzysu – bo do wyjścia z każdej bardzo trudnej sytuacji potrzebna jest nadzieja, że kiedyś będzie lepiej.

Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 51 (148) 23/12/2023-05/01/2024