Kontrowersyjna tablica zniknęła ze ściany Biblioteki Wróblewskich



Mer Wilna Remigijus Šimašius powiedział, że postanowił usunąć tablicę, aby zlikwidować wszelkie znaki pamięci, które związane są z reżimami totalitarnymi i tym samym uderzają w „uniwersalne wartości”. Dotyczy to zarówno rzeźb na Zielonym Moście, jak i tablicy poświęconej Noreice.

„Dlatego zdecydowałem o usunięciu tablicy poświęconej Jonasowi Noreice, który, choć w swoim życiu wiele wysiłku poświęcił na walkę z wrogami Litwy, jednak działał w nieuzasadniony sposób, wykonując powierzone mu przez władze okupacyjne zadanie izolowania Żydów i konfiskowania ich majątku, w ten sposób pomagając w stworzeniu warunków dla władzy okupacyjnej do ich późniejszego zabijania” – w oficjalnym komentarzu cytowany jest R. Šimašius.

Dyskuje nad usunięciem tablicy trwały już od pewnego czasu. Zwolennicy tego pomysłu podkreślali, że J. Noreika, będąc szefem Okręgu Szawelskiego, kolaborował z Niemcami, brał udział w tworzeniu tamtejszego getta i konfiskacie mienia. Z drugiej strony obrońcy Genarała Wichra przypominają o jego zasługach w antysowieckim podziemiu i o tym, że w późniejszych latach uczestniczył także w działaniach antynazistowskich.

9 kwietnia kandydat w wyborach do PE Stanislovas Tomas rozbił młotem tablicę na ścianie Biblioteki Wróblewskich. Mer Wilna potępił wówczas jego działanie, nazywając je „aktem wandalizmu” i zapowiadając przywrócenie tablicy. Jednocześnie poinformował, że w sprawie dalszego losu tego znaku pamięci decyzję podejmie po konsultacji z historykami.

Decyzję mera o usunięciu tablicy pozytywnie ocenił minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius. „Mamy bohaterów walk o wolność, którzy zasługują na uznanie, ale ta mniejszość, która była uwikłana w kolaborację z nazistami, pośrednio lub bezpośrednio uczestniczyła w Holokauście – nie należy jej heroizować. Rozumiem, że takie jest też stanowisko mera i większości światowych organizacji żydowskich, które już teraz wydają oświadczenia” – powiedział L. Linkevičius.

„Jeszcze jedna dobra wiadomość” – tak ocenił usunięcie tablicy Amerykański Kongres Żydów. Organizacja kilka dni wcześniej gratulowała władzom Wilna decyzji o przemianowaniu jednej z ulic miasta, której patronem był inny litewski oficer i dyplomata kolaborujący z Niemcami Kazys Škirpa, na Trispalvės (Trójkolorową).   

W imieniu Litewskiej Wspólnoty Żydów R. Šimašiusowi podziękowała także jej przewodnicząca Faina Kukliansky. Jednocześnie skrytykowała mera za sposób, w jaki tablica została usunięta. „Doceniam te decyzję, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie trzeba było zdejmować tej tablicy nocą, żeby można to było zrobić otwarcie, nie bojąc się ludzi, którzy nie rozumieją, co wydarzyło się w czasie II wojny światowej i dlaczego nie należy umieszczać tablicy pamiątkowej dla Generała Wichra bez względu na to, że walczył o niepodległość Litwy – czemu nigdy nie zaprzeczaliśmy” – powiedziała.  

Decyzja mera spotkała się z krytyką ze strony części społeczeństwa i niektórych polityków. Jeszcze w sobotę po południu przed Biblioteką Wróblewskich protestowało kilkanaście osób. Obecny tam Sakalas Gorodeckis, mówił, że jego ojciec Stasys Gorodeckis i J. Noreika stworzyli razem antysowiecką Litewską Radę Narodową, która obradowała w budynku Biblioteki Litewskiej Akademii Nauk w 1945 roku. Decyzję mera nazwał „opluciem pamięci historycznej Wilna”.

„Usunięta tablica musi zostać zwrócona, ponieważ mer lekkomyślnie (a może i celowo) mówiąc, że jest przeciw totalitaryzmowi i związanymi z nim symbolami, otworzył puszkę Pandory” – napisał przewodniczący Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów Gabrielius Landsbergis na swoim profilu facebookowym.

J. Noreika został schwytany w 1946 roku, a rok później – stracony przez władze sowieckie.

Na podstawie: BNS, madeinvilnius.lt, facebook.com, inf. wł.