Jedyna na świecie rekonstrukcja „Portretu młodzieńca” Rafaela – w Muzeum Czartoryskich


Na zdjęciu: fragment jedynej na świecie rekonstrukcji „Portretu młodzieńca” Rafaela w Muzeum Czartoryskich w Puławach, fot. PAP/W. Jargiło
Do 31 sierpnia br. w Muzeum Czartoryskich w Puławach prezentowana jest jedyna na świecie wierna rekonstrukcja konserwatorska zaginionego obrazu „Portret młodzieńca” Rafaela Santi. Obraz należy do najcenniejszych dzieł sztuki utraconych przez Polskę w czasie II wojny światowej. Jego rekonstrukcji konserwatorskiej podjął się dr Łukasz Nawrocki, malarz i badacz dawnych mistrzów.






„Doktor Nawrocki zrekonstruował dzieło, używając tych samych materiałów, tych samych technik, które stosował Rafael Santi na początku XVI wieku. O kopii obrazu mówimy wtedy, kiedy jest ona wykonana z oryginału. Natomiast rekonstrukcja konserwatorska jest zrobiona na podstawie różnych badań dzieł Rafaela Santi, technik i technologii malarskich, w momencie, kiedy oryginału nie posiadamy” – mówi Maria Jaroszyńska, adiunkt Muzeum Czartoryskich w Puławach, które jako pierwsze prezentowało „Portret młodzieńca”. 

Dr Nawrocki do rekonstrukcji przygotowywał się blisko rok, opracowywał technologię, zbierał dokumentację i odpowiednią czarno-białą fotografię pochodzącą z oddziału Muzeum Książąt Czartoryskich Muzeum Narodowego w Krakowie.

„Ta rekonstrukcja jest pierwsza i jedyna na świecie, można powiedzieć, że ta praca jest wypadkową kilkunastu lat pracy i zmagań z dawnymi mistrzami. Nikt wcześniej nie opracował naukowo w formie transdyscyplinarnej wszystkich elementów i technologii Rafaela Santi. Zrobiłem wcześniej to w doktoracie i ta wiedza posłużyła mi do wykonania rekonstrukcji od podstaw z uwzględnieniem techniki, technologii i materiałów” – wyjaśnił dr Nawrocki.


Na zdjęciu: fragment jedynej na świecie rekonstrukcji „Portretu młodzieńca” Rafaela w Muzeum Czartoryskich w Puławach, fot. PAP/W. Jargiło

W minionym roku dr Nawrocki zrekonstruował „Madonnę głogowską”, która jest dziełem numer dwa na liście dzieł utraconych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Obraz od kwietnia 2021r. jest prezentowany na stałe w kolegiacie w Głogowie. Do tej pory dr Nawrocki wykonał 30 takich rekonstrukcji. Jak zaznaczył, rekonstrukcja konserwatorska „Portretu młodzieńca” jest połączeniem sztuki i nauki, co dało efekt nowości.

„To dzieło jest magiczne, ikoniczne, to taka polska Gioconda. Zadbałem o każdy detal tego obrazu, zrekonstruowałem całą kolorystykę, fakturę, subtelności, technikę i technologię. Nie zawsze mamy świadomość, patrząc na przykład na Giocondę, że to dzieło zupełnie inaczej wyglądało, gdy opuszczało pracownię Leonarda da Vinci. Dlatego posłużyłem się maksymalnie zbliżonymi materiałami, technologią, techniką, żeby pokazać jak «Portret młodzieńca» wysoce prawdopodobnie wyglądał, opuszczając pracownię Rafaela Santi” – powiedział dr Nawrocki.

„Portret młodzieńca” wraz z „Damą z gronostajem” Leonarda da Vinci i „Krajobrazem z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta van Rijn znajdował się w kolekcji rodziny Czartoryskich i był prezentowany obok innych dzieł sztuki światowego dziedzictwa, zgromadzonych przez księżną Izabelę z Flemingów Czartoryską, w Domu Gotyckim w Puławach.

Po upadku powstania listopadowego obraz opuścił Puławy i trafił wraz z rodziną Czartoryskich i resztą kolekcji do Paryża. Do Polski Młodzieniec wrócił w latach 70. XIX wieku i wraz z innymi zbiorami puławskimi księżnej Izabeli oraz Archiwum z Kórnika, Biblioteką Sieniawską i późniejszymi nabytkami stanowił trzon utworzonego w 1876 roku Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie. Losy obrazu są znane do 1945 roku. Zaginął w czasie II wojny światowej, a jego ślad urywa się na Dolnym Śląsku. Wygląd obrazu znany jest wyłącznie z monochromatycznej fotografii.

„Dzięki rekonstrukcji mamy namiastkę tego Rafaela, który był tu niegdyś, bo rzeczywiście w kolekcji księżnej Izabeli Czartoryskiej znajdował się oryginał. Nieodżałowana zguba, nieodżałowane dzieło, które zostało utracone podczas II wojny światowej. Traktujemy to trochę jak powrót Młodzieńca do Puław” – dodała Jaroszyńska.

Po ekspozycji w Puławach obraz wraca do twórcy, który podejmie decyzję o jego kolejnych możliwych wystawach.  

Na podstawie: PAP