Historyczne zwycięstwo partii Viktora Orbana


Premier Węgier Viktor Orban, fot. Reuters/Scanpix/BNS
Konserwatywny Fidesz premiera Węgier Viktora Orbana w koalicji z Chrześcijańsko-Demokratyczną Partią Ludową trzeci raz z rzędu wygrał niedzielne wybory parlamentarne, zdobywając w sumie 133 miejsca w 199-osobowym parlamencie, czyli większość parlamentarną. Premier Orban nazwał wygraną „historycznym zwycięstwem”. Podziękował za poparcie wyborcom oraz premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i prezesowi Prawa i Sprawiedliwości Jarosławowi Kaczyńskiemu, którzy odwiedzili Budapeszt w piątek, 6 kwietnia.

 

Swoje przemówienie Viktor Orban rozpoczął jednym słowem: „Wygraliśmy!”, na co słuchacze zareagowali wiwatami.

„Za nami wielka batalia, odnieśliśmy decydujące zwycięstwo, dostaliśmy szansę, stworzyliśmy sobie szansę, by obronić, by móc obronić Węgry” – oznajmił Orban, którego partia prowadziła kampanię, akcentując zagrożenia związane z imigracją.

W krótkim wystąpieniu podziękował wyborcom, ale także polskiemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. „Gratuluję wyborcom. Dziękuję, że wzięli udział w wyborach. Wysoka frekwencja rozwiała wszelkie wątpliwości. Chciałbym podziękować naszym polskim przyjaciołom, prezesowi Kaczyńskiemu i premierowi Morawieckiemu, którzy przyjechali i wspierali nas” – mówił premier Węgier. 

Premier M. Morawiecki pogratulował V. Orbanowi trzeciego z rzędu zwycięstwa w wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Szef polskiego rządu napisał na Twitterze, że „droga reform nigdy nie jest prosta. Wsparcie większości społeczeństwa pokazuje, że warto podejmować ten trud. W nowej kadencji życzę samych sukcesów, dla Węgier i dla Europy” – napisał M. Morawiecki. 

Nacjonalistyczna partia Jobbik uzyskała 26 miejsc w 199-osobowym parlamencie, a koalicja Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) i partii Dialog – 20 miejsc.

Do parlamentu wejdą jeszcze Koalicja Demokratyczna b. socjalistycznego premiera Ferenca Gyurcsanya z 9 mandatami oraz partia Polityka Może Być Inna z 8 mandatami.

Jeden mandat zdobyła lewicowa partia Razem, także 1 kandydat niezależny i 1 przedstawiciel narodowości niemieckiej.

Zdecydowane zwycięstwo Fideszu-KDNP, które będą rządziły przez trzecią z rzędu kadencję, wywołało lawinę rezygnacji w kierownictwie partii opozycyjnych, które przyjęły swoje wyniki z ogromnym rozczarowaniem.

Frekwencja w wyborach wyniosła ponad 68 procent.

Ostateczne wyniki będą znane dopiero po przeliczeniu głosów oddanych w przedstawicielstwach dyplomatycznych oraz listownie przez obywateli węgierskich z państw ościennych. Szefowa Narodowego Biura Wyborczego Ilona Palffy wyraziła nadzieję, że uda się to zrobić do soboty, 14 kwietnia.

Na podstawie: PAP, IAR