Gitanas Nausėda: spór UE i Polski może mieć tragiczne skutki


Na zdjęciu: Gitanas Nausėda, fot. president.lt/Robertas Dačkus
Spór Polski i Unii Europejskiej w sprawie pierwszeństwa prawa unijnego nad prawem krajowym może mieć tragiczne skutki, we wtorek, 19 października, podczas wspólnej konferencji prasowej z przebywającym w Wilnie prezydentem Polski Andrzejem Dudą powiedział prezydent Litwy Gitanas Nausėda. Zaznaczył, że jedynym rozwiązaniem kryzysu jest poszukiwanie kompromisu. Dodał, że Litwa mogłaby się podjąć roli mediatora w tej sprawie. Stwierdził, że chęć powiązania realizacji zasad pierwszeństwa prawa z finansowaniem jest „moralnie szkodliwa”.
„Wielkie zaniepokojenie budzi to, co się dzieje w tym sporze prawnym. Spór w zasadzie jest prawny, ma jednak ogromne skutki polityczne i skutki te mogą być wprost tragiczne. Tragiczne dla nas, tragiczne dla Polski, tragiczne dla Unii Europejskiej” – we wtorek, 19 października, podczas wspólnej konferencji prasowej prezydentem Polski z Andrzejem Dudą powiedział prezydent Litwy Gitanas Nausėda.

Zaznaczył, że jedynym rozwiązaniem kryzysu jest poszukiwanie kompromisu. „Dlatego powinniśmy robić wszystko – i ja sam osobiście zrobię wszystko, by Komisja Europejska, władze Polski nie oddaliły się od siebie, a zbliżyły w poszukiwaniu kompromisu” – podkreślił G. Nausėda.

Zaznaczył, że Litwa mogłaby się podjąć roli mediatora w tej sprawie. G. Nausėda stwierdził też, że chęć powiązania realizacji zasad pierwszeństwa prawa z finansowaniem jest „moralnie szkodliwa”.

„Jest to bardzo zły precedens. Nawet gdyby było to możliwe z punktu widzenia prawa, z punktu widzenia moralności jest to bardzo szkodliwy precedens, który wyrządzi niewyobrażalną wprost szkodę jedności Unii Europejskiej” – mówił prezydent Litwy.

Podczas wspólnej konferencji prasowej prezydent A. Duda z kolei powiedział, że w mediach w tej kwestii jest „bardzo dużo nieprecyzyjnie stosowanych pojęć”.

„Trybunał Konstytucyjny w Polsce orzekł, że istnieje pierwszeństwo Konstytucji Polski (…) nad prawem Unii Europejskiej. Orzekł również, że organa Unii Europejskiej mają tyle uprawnień, ile Polska zgodziła się przekazać. Jednak tam, gdzie do podejmowania decyzji instytucje unijne nie zostały dopuszczone, (…) podkreślamy, że chcemy mieć swoje pierwszeństwo tam, gdzie go nie oddaliśmy” – mówił prezydent Polski.

Zaznaczył, że Polska jest zadowolona z członkostwa w Unii Europejskiej, chce jednak, by UE współpracowała jako unia wolnych niezależnych państw. A. Duda podkreślił, że nie ma podstaw, by mówić o wystąpieniu Polski z Unii Europejskiej.

„Opozycja podnosi kwestię polexitu, ale my o tym nawet nie mówimy” – powiedział prezydent Polski.


Na zdjęciu (od lewej): Andrzej Duda i Gitanas Nausėda, fot. president.lt/Robertas Dačkus

Przypomnijmy, Trybunał Konstytucyjny w Polsce wcześniej w tym miesiącu odrzucił zasadę prymatu prawa unijnego nad prawem krajowym. Orzekł, iż Konstytucja Polski jest ważniejsza niż prawo Unii Europejskiej. W orzeczeniu Trybunału podaje się, że część przepisów Traktatu o UE jest niezgodna z polską Konstytucją. Trybunał ostrzegł również instytucje unijne, by nie działały „poza swoimi uprawnieniami” i nie wtrącały się w reformy polskiego systemu sądownictwa, co wywołuje ogromne napięcie na linii Warszawa–Bruksela.

Jeszcze przed ogłoszeniem przez Trybunał Konstytucyjny swego orzeczenia, Unia Europejska ostrzegła, że sprawa ta może mieć „skutki” dotyczące niezatwierdzonych jeszcze przez UE wypłat, które Polska ma otrzymać z unijnego Funduszu Odbudowy.

Na podstawie: bns.lt