Budownictwo w Wilnie międzywojennym – przewodnik chronologiczny (cz. 2)


Pawilony Targów Północnych w 1928 roku
„Wielkie Wilno” to określenie, które pierwotnie pojawiło się ok. 1915 roku. Według przekazów granice miasta poszerzone zostały na skutek decyzji niemieckiego urzędnika Waltera Hechta, który pełnił w okupacyjnych władzach funkcję Stadtbaurata. Wyznaczał je z udziałem mierniczego miejskiego Franciszka Walickiego, objeżdżając przedmieścia i rysując linie na planie. Już po okupacji w 1919 roku Rada Miasta zatwierdziła ów plan. Obszar Wilna powiększył się z pięciu do ponad dziesięciu tysięcy hektarów. Granice jednak to jedno, natomiast obszar zabudowy to drugie. Na początku lat trzydziestych XX wieku, blisko siedem tysięcy hektarów stanowiły tereny zupełnie niezabudowane. Były tam – włączone decyzjami administracyjnymi – wioski (12), osady (11), folwarki (9) i dzielnice (dawne przedmieścia), których miały charakter wiejski. Były pola uprawne (blisko trzy tysiące ha), łąki i nieużytki, przy zupełnym braku infrastruktury, jaką kojarzymy ze współczesnym ośrodkiem miejskim. Wilno się jednak „budziło” i budownictwo postępowało, chociaż powoli. Druga część przewodnika po budowlach międzywojennych rozpoczyna się od 1928 roku.

Po długim okresie braku zmiany władz samorządowych zapadły wreszcie odgórne decyzje o rozwiązaniu rady miasta z prezydentem Witoldem Bańkowskim na czele. W 1927 roku przeprowadzone zostały wybory. Nowi radni i zarząd miasta (prezydent Józef Folejewski) – zaczęli przedstawiać plan ożywienia budownictwa. Istotne zmiany zaszły też wówczas w funkcjonowaniu Komitetu Rozbudowy Wilna. Podczas nowych wyborów jego członków zdecydowano, że nie może się ona składać z samych tylko radnych. Zastosowane zostały przepisy wynikające z rozporządzeń Prezydenta RP („O rozbudowie miast”) i szczegółowych wojewody wileńskiego, dlatego do rady oprócz pięciu radnych weszło też pięciu członków, będących przedstawicielami ugrupowań społecznych, mających styczność z rozbudową miasta, a więc związków zawodowych, związków lokatorów, spółdzielni mieszkaniowych[1].

Dzięki specjalnym funduszom i regulowanej państwowo ścieżce kredytowej Komitet przyznał w 1928 roku 41 pożyczek na rekordową wówczas kwotę 2,21 miliona złotych na budowę nowych budynków. Niezależnie od tego domy wznosili prywatni inwestorzy oraz spółdzielnie. Dzięki wymienionym inicjatywom w 1928 roku na terenie miasta wzniesiono ponad 100 nowych budynków.

Większość najważniejszych inwestycji w Wilnie wykonywała Okręgowa Dyrekcja Robót Publicznych dysponująca specjalnymi środkami przy zatrudnianiu bezrobotnych. Poprawiła się nieco sytuacja dotycząca prywatnych przedsiębiorstw budowlanych, bowiem w pierwszej połowie lat dwudziestych z powodu braku zleceń zaobserwować można było przenosiny kilku poważniejszych firm (głównie do Warszawy). Teraz sytuacja się poprawiła i ustabilizowała. Było kilka przedsiębiorstw, które podejmowały się robót kompleksowych. Wśród nich wyróżniała się np. firma „T. Szopa i K. Zimmerman”[2], Przedsiębiorstwo Budowlane „Wilpri”, „Inż. Paweł i Karol Wędziagolscy i spółka”, Przedsiębiorstwo Robót Budowlanych i Inżynieryjnych „Dźwigar”. Solidne firmy prowadzili też inżynierowie: Juliusz Borek-Borecki, Leon Butarewicz, Edward Lange, Piotr Stabrowski, Witold Wojewódzki i Bronisław Korbusz. Wyspecjalizowaną firmą zajmującą się instalacjami sanitarnymi była filia warszawskiego Towarzystwa Akcyjnego „Drzewiecki i Jeziorański”. Brakowało jednak rzemieślników i fachowców średniego szczebla. Od tego roku Wilno miało wreszcie stanowisko architekta miejskiego. Funkcje tę objął Stefan Narębski[3].   

Poniżej przegląd kilku wybranych inwestycji zrealizowanych w 1928 roku.

1928 nowe skrzydło szkoły benedyktynek         

Siostry benedyktynki po powrocie do Wilna z carskiego wygnania, prowadziły ponownie szkołę dla dziewcząt. Było to sześcioklasowe Liceum im. Św. Scholastyki mieszczące się w obrębie klasztoru przy Zaułku św. Ignacego 3. Szkoła otwarta została w 1924 roku i miała ona specyficzny program nauczania – nieco uproszczony – z wykreśleniem łaciny i matematyki wyższej. Program poszerzony był natomiast o zajęcia w zakresie rysunku, robót ręcznych (szycie, krój, hafty), gospodarstwo domowe (pranie, gotowanie, sprzątanie), pedagogikę i rachunkowość. Podkreślano, iż absolwentki od razu po zakończeniu nauki były przygotowane, aby realizować się w tym, co miało praktyczne zastosowanie w życiu codziennym. Część fachowców zajmujących się sprawami szkolnictwa krytycznie oceniała „benedyktyński” system kształcenia – jak pisano – „półinteligentek”, mimo to szkoła cieszyła się uznaniem rodziców i szybko była przepełniona. Zakonnice kierowały szkołą i były wychowawczyniami, natomiast kadra nauczycielska była świecka i zawsze starannie dobrana.

W związku z nadmiarem chętnych kompleks szkolny rozszerzono w 1928 roku, przez dobudowanie nowego skrzydła. Były w nim: sala teatralna, sala gimnastyczna oraz osobna sala lekcyjna dla uczennic klasy szóstej. Ponadto była tam sala do zajęć z fizyki, gdzie przeprowadzano doświadczenia, mała kapliczka sodalicyjna i bardzo obszerna, jasna sala (pięć dużych okien) do lekcji rysunku. Sala tego typu była w tym czasie ewenementem wśród szkół wileńskich, gdyż osobną izbę do lekcji malarstwa miało jeszcze tylko Gimnazjum Litewskie. Nowe skrzydło szkoły powstało akurat wtedy, gdy u benedyktynek przeprowadzona została pierwsza matura (rocznikowo) i świadectwo otrzymało 40 dziewcząt.


Nowy budynek Liceum Benedyktynek (fotografia z 1935 roku)

Poświęcenie nowego gmachu odbyło się 22 maja 1928 roku. Jak podkreślano: „dobudowane skrzydło w klasztorze usuwało niektóre braki, czyniąc szkołę wygodną, jasną  i obszerną”. W drugiej połowie lat 30., w ramach reorganizacji szkołę przekształcono w gimnazjum klasyczne typu i zmieniono jej nazwę na Gimnazjum Żeńskie PP. Benedyktynek im. św Katarzyny.

1928 Szkoła Powszechna im. G. Narutowicza

Realizując duże potrzeby szkolnictwa, jesienią 1926 roku miasto rozpoczęło budowę gmachu szkolnego na działce u zbiegu ulic Rydza-Śmigłego 9 i Szeptyckiego 11. Prace prowadzone były etapami w miarę przypływu środków własnych, z pożyczek w Banku Gospodarstwa Krajowego i subsydium rządowego. W marcu 1927 roku gmach wyprowadzony był pod dach, a w lecie planowano jego całkowite wykończenie. Montowano wówczas centralne ogrzewanie, wodociąg i kanalizację oraz instalację elektryczną.

Nowy budynek szkolny był duży jak na dotychczasowe warunki szkół wileńskich[4]. Miał pomieścić dwie 7-klasowe (pełnokompletowe) szkoły powszechne. Według projektu szkoła odpowiadać miała wszelkim wymaganiom nowoczesnego budownictwa i higieny szkolnej. Pierwszy raz zastosowana była m.in. posadzka korkowa, uważana wówczas za najlepszą ze względów higienicznych i bezpieczeństwa. Po niewielkiej korekcie terminów, akt odbioru technicznego szkoły z jednoczesnym oddaniem jej do dyspozycji władz szkolnych odbył się 3 lutego 1928 roku.

Przed przekazaniem odprawiona został msza święta przez księdza proboszcza Stanisław Nawrockiego. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele miasta, kuratorium i Dyrekcji Robót Publicznych. Komisja budowlana oraz władze szkolne uznały, iż gmach wzniesiony został ściśle według planów zatwierdzonych przez dyrekcję robót publicznych, a wyposażenie odpowiada wymogom obiektów szkolnych. Potwierdzono to w protokole odbioru.

Budowa rozpoczęta była jeszcze przez poprzedni Magistrat, który podpisał umowę wykonawczą z firmą „T. Szopa i K. Zimmerman”. Dwupiętrowy budynek z sutenerami wznoszony był z betonu. Wejście główne prowadziło przez przedsionek, obok obszernych szatni na pomysłowo rozwiązaną, trójramienną na sześciokręcie klatkę schodową, wyłożoną marmurową mozaiką. Budynek złożony z dwóch symetrycznych skrzydeł pod kątem prostym. Szerokie i wysokie korytarze wyłożone zostały elastycznym ksylolitem (masa cementowo-drzewna), który tłumił. Szkoła miała obszerną, dwupiętrową salę gimnastyczną z ośmioma oknami weneckimi oraz aulę ze sceną. Ponadto szatnie gimnastyczne i łazienka z natryskami z instalacją na ciepłą wodę. Wymienione sale i klasy miały podłogi wyłożone posadzką dębową sprowadzoną z fabryki istniejącej przy liceum w Krzemieńcu. Nowe meble klasowe wykonane zostały według wzorów ministerialnych.


Szkoła Powszechna im. G. Narutowicza na rogu ulic Rydza-Śmigłego i Szeptyckiego

Naukę w nowym gmachu rozpoczęto 7 lutego. Przeniesione tu zostały uczennice uczęszczające dotąd do dwóch szkół dziennych (nr 31 i 34) oraz do wieczorowej nr 28. Nowa placówka otrzymała numer 7, a pierwszą kierowniczką mianowana została Wanda Snarska.

Niebawem doszło do konfliktu związanego z wyborem patrona szkoły. Wśród radnych starły się dwie grupy optujące za innym wariantem. Prawicowe skrzydło zarzucało „socjalistycznemu” magistratowi, że podczas urządzania budynku pominął prawie całkowicie emblematy, niezbędne do wychowania młodzieży w duchu katolickim (krucyfiksy i obrazy święte). Wniosek o nadaniu szkole jako patrona – Gabriela Narutowicza, nie spotkał się z jednomyślnym przyjęciem, ale ostatecznie wnioskodawcy postawili na swoim.



Budynek do dzisiaj pełni funkcję placówki szkolnej. W czasach sowieckiej Litwy była to popularna „ósemka”, a obecnie to Naujamiesčio vidurinė mokykla. Szkoła ma adres Švitrigailos g. 9/ T. Ševčenkos g. 17.

1928 Pawilony Targów Północnych

Nowe władze miejskie podjęły się organizacji „Targów Północnych”, imprezy wzorowanej na podobnych pokazach urządzanych we Lwowie i Poznaniu. Mimo bardzo krótkiego czasu zdołano wyznaczyć i przygotować teren. Obszar wystawowy zlokalizowany został w Ogrodzie Bernardyńskim, parku miejskim o powierzchni 20 hektarów ograniczony od północy rzeką Wilenką i górą Trzech Krzyży,

Komitet Wykonawczy targów opracował plan rozmieszczenia poszczególnych pawilonów i prace rozpoczęte zostały na początku kwietnia. Najpierw osiągnięte zostało porozumienie z władzami wojskowymi, które w krótkim czasie zlikwidowały garaże samochodowe (tzw. „Autokolumna”) i stajnie mieszczące się na przedłużeniu ulicy Królewskiej[5]. Wobec napływających zgłoszeń teren poszerzono o Szkolny Park Sportowy im. gen. L. Żeligowskiego (dawny Ogród Botaniczny). Wznoszone pawilony targowe miały charakter tymczasowy, wobec czego nie wznoszono ich z materiałów o dużej trwałości. Zakładano, że po zakończeniu targów zostaną rozebrane. Inwestycja poprzedzona została konkursem na wykonanie większych robót. Część modernistycznych stylowo pawilonów budowana była na fundamentach wojskowych. Pawilon główny przeznaczony był dla przemysłu i handlu, osobny budynek dla wystawy rolniczej i dla prezentacji działalności władz miasta (projekt Stefan Narębski). Oprócz tego postawiono szereg kiosków i mniejszych pawilonów firmowych.

Przetarg na budowę wygrała wileńska firma inżynierów: „Witold Wojewódzki i Bronisław Korbusz”[6] na ogólną sumę 52000 zł. Roboty ukończone miały być do połowy lipca – a targi rozpoczęły się 18 sierpnia.
 

Główny pawilon targowy w ostatniej fazie budowy (źródło NAC)

Efekty „I Targów Północnych” oraz ich znaczenie było omawiane wiele razy, dlatego nie rozpisuję się szerzej. Sam fakt, że kontynuując je urządzono je do 1939 roku jeszcze cztery razy świadczył o potrzebie i słuszności ich organizacji. Na koniec zacytuję więc tylko księdza Kazimierza Konopkę, który krótko po ich zakończeniu zapytywał „Co nam dały targi? i odpowiadał m.in.: „O wiele większe są zyski moralne. Przede wszystkim każdy mieszkaniec Wileńszczyzny zobaczył, co mu dała Polska, bo oglądając wystawę mówił sobie w duszy: Tego w Wilnie nigdy nie było – dzisiaj to wszystko mieć możemy. Widział, z czym Polska do niego przychodzi. Taki pokaz na większą skalę urządzany systematycznie przekona mieszkańca kresów o dobrodziejstwach polskiej kultury i państwowej przynależności. Tu widział naocznie, co od Polski ma i mieć może”.


Kompleks „Targów Północnych” na tle panoramy Wilna

Pawilony targowe wykorzystane były jeszcze podczas organizacji jeszcze dwóch kolejnych targów (w 1930 i 1933 roku, następnie przeniesiono je na specjalny teren przy ulicy Wiwulskiego i Legionowej). Obiekty potargowe w międzyczasie służyły innym celom. Były tu organizowane m.in. Targi Futrzarskie i Targi Sportowe, pawilony zamieniano też np. w turystyczne schronisko młodzieżowe, strzelnicę małokalibrową, świetlice itp.

*     *     *

Kolejny sezon budowlany (1929) był jeszcze lepszy. Kontynuowane były budowy rozpoczęte w poprzednim roku. Rusztowania widoczne były w wielu miejscach miasta. Komitet Rozbudowy Wilna nie dysponował dużymi kwotami, wobec czego udzielono pożyczek tylko na 10 nowych projektów (razem 260 tysięcy złotych). Dzięki ułatwieniach w otrzymaniu kredytów bankowych ożywił się ruch budowy nowych domów przez prywatnych właścicieli. Łącznie rozpoczęto budowę ponad 170 budynków, w tym 102 mieszkalnych.  Sporo budynków było remontowanych i przebudowywanych, w tym m.in. dokończony został gmach Towarzystwa Przyjaciół Nauk przy ulicy Lelewela. Zwracały uwagę dwie duże przebudowy obiektów fabrycznych na mieszkaniowe: dawny tartak Morgenszterna przy ulicy Tartaki i fabryka czekolady „Wiktoria” Bunimowiczów przy ulicy Słowackiego. Magistrat zamawiał szereg projektów budynków użyteczności publicznej. Dominował w nich styl zmodernizowanego klasycyzmu i tradycjonalizm. Nie wszystkie z nich zostały jednak zrealizowane.

Trzy nowe, duże budynki powstały na placu Broni/Pióromont (obecnie Žirmūnai) w obrębie osiedla wojskowego. Wzniesiono je przy ulicy Zaniemieńskiej (wcześniej było to zachodnie przedłużenie ulicy Plutonowej) i miały wówczas odpowiednio numery: 1 (oficerski) oraz 7 i 9 (podoficerskie). Projekty Aleksandra Sygietyńskiego i Bruno Zborowskiego realizowane były w ramach Funduszu Kwaterunku Wojskowego (FKW), finansowane przez Ministerstwo Spraw Wojskowych. Przetarg na budowę wygrała wileńska firma braci Wędziagolskich. Budynki poświęcone zostały uroczyście w grudniu 1929 roku, ale ich kolejne segmenty (od strony ulicy Ułańskiej) powstawały jeszcze w 1930 roku.


Jeden z domów podoficerskich przy ulicy Zaniemeńskiej

1929 Gmach Sądu Grodzkiego

Dzięki wydzieleniu kwot z funduszu Ministerstwa Sprawiedliwości przystąpiono do realizacji budowy gmachu sądowego przy ulicy 3 Maja (ob. Vasario 16-osios g.). W ten sposób powstawał w Wilnie kolejny obiekt użyteczności publicznej[7]. Nowy budynek – siedziba Sądu Grodzkiego – przylegał do carskiego gmachu sądu gubernialnego, w którym po 1919 roku ulokowany został Sąd Okręgowy. Dobudowa była konieczna „wobec rozrastania sią instytucji, a budynek sądu przy ulicy Mickiewicza, stał się za ciasny”. Dobudowane zostało nowe skrzydło (długości 44,5 m) skierowane w stronę południową wzdłuż ulicy 3 Maja. Budowę rozpoczęto w roku 1928, kontynuowano w 1929. Projekt opracował architekt Jerzy Paprocki z Biura Konstrukcyjnego przy Okręgowej Dyrekcji Robót Publicznych w Wilnie. Na wniosek Urzędu Wojewódzkiego projekt został zaopiniowany przez Radę Budowlaną (przedstawiciele Wydziału Sztuk Pięknych USB, architekt miejski i konserwator zabytków).


Projekt elewacji gmachu Sądu Grodzkiego

Realizowany projekt niektórzy nazwali „rządową tandetą”, gdyż stylowo odbiegał od głównego gmachu sądów. Obrońcy argumentowali natomiast, iż nowy, „zupełnie samodzielny budynek dla osobnej instytucji powinien mieć własny wyraz architektoniczny”. Symetryczna elewacja frontowa miała ślepy portyk z toskańskimi pilastrami i podkreślenie boniowaniem. Całość wieńczyła jeszcze attyka z płaskorzeźbą (godło państwowe wg projektu Piotra Hermanowicza). Jednolita pierzeja była „w charakterze spokojnym, bez przeładowań szczegółami”.


Sąd Grodzki na fotografii z 1933 roku (źródło NAC)

*     *     *

1930 był bardzo dobrym rokiem dla budownictwa wileńskiego. Po części był to efekt dysponowania znacznymi kwotami przez Komitet Rozbudowy Wilna, który przyznał blisko 3,5 miliona złotych pożyczek inwestycyjnych. Rozpoczęto budowę 230 budynków – w tym 153 mieszkalnych. Miasto wśród własnych przedsiębiorstw komunalnych dysponowało cegielnią i betoniarnią, dzięki czemu było w stanie częściowo regulować ceny wyrobów niezbędnych w budownictwie.

1930 Ośrodek Zdrowia na Nowym Mieście

Bardzo potrzebna placówka miejskiej służby zdrowia budowana była w 1930 roku przy ulicy Kijowskiej 43 (róg Zaułka Kucharskiego). Budynek zaprojektowany został przez Stefana Narębskiego i Władysława Adolpha. Był to jeden z przykładów wczesnego wprowadzania form modernistycznych. Narębski był pierwszym z architektów wileńskich, który zdecydowanie odchodził od konserwatywnych, zachowawczych poglądów na wygląd nowych budowli w mieście, chociaż zwykł w większości swoich projektów dodawać elementy historyzujące. Inwestycja miejska mimo starań nie otrzymała dofinansowywana ze środków państwowych i fundusze, jakimi dysponował Magistrat nie wystarczały na szybkie kontynuowanie budowy.


Elewacja zachodnia Ośrodka Zdrowia – rysunek Stefana Narębskiego

W maju do Wilna przyjechał ze Stanów Zjednoczonych przedstawiciel funduszu Rockefellera, interesujący się obiektami służby zdrowia i ogólnie stanem sanitarnym miasta. Nie wykluczano, iż fundacja przekaże jakieś kwoty na dokończenie budowy ośrodka zdrowia. Niestety nic z tego nie wyszło, a magistrat w sierpniu zdecydował się przerwać budowę, zaznaczając, iż zrealizowanie tego projektu odroczone będzie na dłuższy czas.


Dawny Ośrodek Zdrowia nr 2 przy ulicy Kijowskiej

Budowa dokończona została ostatecznie dopiero w latach 1937-1938, ale umieszczam ją w tym miejscu przewodnika, aby zaznaczyć datowanie projektu i początku wznoszenia. Budynek obecnie ma adres Kauno g. 37.

Transformator przy ulicy Zawalnej/Kolejowej. Po lewej na fotografii z 1943, po prawej z 2003 roku (Jacek Marczyński)

Mniejszym projektem S. Narębskiego z 1930 roku jest budynek stacji transformatorowej na końcu ulicy Zawalnej, obok schodów prowadzących na ulicę Kolejową (Geležinkelio g. 7a/Pylimo g. 67).

1930 „Dom robotniczy” przy ulicy Derewnickiej

Jedną z wzorcowych inwestycji władz miasta miał być „Dom Robotniczy”, który w 1928 roku rozpoczęto wznosić w pobliżu elektrowni przy ulicy Derewnickiej 4 / róg Pióromontu (obecnie Rinktines g. 4, Juozapavičiaus g. 28). W założeniu twórców miał to być dom którego mieszkańcy mieli płacić niskie komorne. Projekt czterokondygnacyjnego, prostego w formie budynku (arch. Władysław Adolph), obejmował łącznie 36 mieszkań – 9 jednopokojowych z kuchnią i łazienką, a pozostałe były dwupokojowe. Inwestycję realizowano po otrzymaniu pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego, przy czym kosztorys budowy opiewał na blisko pół miliona złotych.

Kamień węgielny położony został 22 listopada 1928 roku. Podczas przemówień wiceprezydent miasta W. Czyż mówił, iż: „Dom ten będzie naprawdę zdobyczą robotnika polskiego pozbawionego dotychczas szczególnie w Wilnie możności posiadania odpowiedniego do swych potrzeb mieszkania. Dom Robotniczy zbudowany sumptem miasta będzie zaczątkiem budowy całego kompleksu domów miejskich przeznaczonych na mieszkania dla najszerszych sfer naszego miasta”. Podkreślał, że magistrat, rozumiejąc doniosłość tego projektu, realizuje go pomimo „niesłychanie wielkich trudności spowodowanych brakiem odpowiednich funduszów”, lecz decyzja wynikała z potrzeby choćby częściowego zaspokojenia głodu mieszkaniowego klasy robotniczej.

Wylewanie betonowych fundamentów rozpoczęto w grudniu. Wznoszenie murów trwało o wiosny 1929 roku i realizowała je wileńska firma inżyniera Jana Gumowskiego, wybrana spośród sześciu stających do przetargu. Wykończenie mieszkań zgodnie z założeniem miało być skromne z użyciem materiałów tańszych.


Dom Robotniczy widoczny w środku kadru (fotografia J. Kłos, ok. 1935)

Poświęcenie „Domu Robotniczego” odbyło się 29 września 1930 roku. Umowy podpisywano z robotnikami przedsiębiorstw miejskich. Chętnych na objęcie mieszkań było tak dużo, że magistrat od razu rozważał rozpoczęcie budowy drugiego domu tego samego typu w pobliżu.



Niestety już dwa lata później okazało się, że „Dom Robotniczy” bankrutuje. Coraz więcej mieszkań stało pustych, gdyż lokatorzy opuszczali je z powodu wysokiego komornego ustalonego przez magistrat. Dochody z czynszów nie pokrywały kosztów utrzymania i w związku z tym magistrat rozpatrywał sprawę wybrnięcia z tej sytuacji. Obniżono komorne o 20% dla pozostałych jeszcze lokatorów, ale pojawiły się pomysły przerobienia części pomieszczeń na ośrodek zdrowia, a nawet przebudowania domu na łaźnię miejską obsługującą dzielnicę kalwaryjską. Pomimo problemów ze spłatą kolejnych rat kredytu, magistrat utrzymał dom do wybuchu wojny.

 cdn



[1] Członkami tymi zostali: inż. Józef Godwod, Stanisław Bogusławski, inż. Franciszek Wojciechowski (względnie Strzeszewski), Eliasz Abramowicz i adwokat Emanuel Smilg.

[2] Inżynier Teofil Szopa m.in. jako kierownik firmy Lutosławskiego prowadził w 1913 roku robotami przy wznoszeniu kościoła Najświętszego Serca pana Jezus na Pohulance, wzniesieniem Trzech Krzyży w 1916 roku. Był zaangażowany w liczne przedsięwzięcia politycznie i społeczne, kierował wileńskim harcerstwem. Zawiązał spółkę budowlaną z Kazimierzem Zimmermanem.

[3] W 1928 roku w Wilnie zorganizowana została wystawa modernistów polskich. Dział architektury reprezentowali: Juliusz Kłos, Stefan Narębski, Jarosław Girin, Stanisław Miecznikowski, Józef Paprocki i Józef Rouba.

[4] W 1928 roku projekt budynku szkolnego wykonał też Stefan Narębski. Budynek miał być wzniesiony przy ulicy Sierakowskiego, lecz z braku funduszy nie został zrealizowany.

[5] Wojsko otrzymało w zamian zgodę na zagospodarowanie się w byłej remizie tramwajowej na Antokolu.

[6] Firma w 1925 roku była w Warszawie na ulicy Wspólnej 65, po czym przeniosła się do Wilna realizując tu szereg zleceń.

[7] W tym samym czasie budowany był też budynek dla urzędu skarbowego przy ulicy Wingry 4 (obecnie Vingrių g. 6).